|
Autor |
Wiadomość |
memisia
Zły wampir
Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 320 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany:
Wto 20:13, 14 Kwi 2009 |
 |
oj Fryga, świetny odcinek:) nie ma co się stresować, serio. Wyszło Ci bardzo telenowelowo. Nutka absurdu i łyżka świetnego stylu. Lubię Twoje teksty i dlatego ten odcinek telenoweli według mnie wyszedł świetnie. Nie umiem powiedzieć, który odcienk jest najlepszy, ale w każdym można znależć absurd godny telenoweli.
moje ulubione fragmenty:
Cytat: |
- Mam swoje potrzeby, ty byłaś daleko ode mnie… Nigdy nie byłaś mężczyzną, więc nawet nie wiesz o czym mówię!
- Mylisz się… - szepnęła zrezygnowana Bella. |
blagam, Młoda pociągnij ten watek!
Cytat: |
No to ja wracam do pracy – powiedział spokojnie House i wyjął PlayStation. – Idźcie zrobić komuś kolonoskopię, najlepiej temu chłopakowi z blizną na czole – poradził dr Gregory swoim kaczątkom, nim całkowicie pochłonęła go gra. |
hahaha. umarłam na tym po raz 1. nie dość, że PlayStation, to jeszcze Harry Potter:P
Cytat: |
- Counter Strike*! – krzyknął rozochocony Edward, podbiegł do lekarza i wyrwał mu konsolę. – To gra tylko dla prawdziwych mężczyzn! – powiedział i wybiegł z pokoju. |
coś czuję, że to do historii przejdzie:)
pozdrawiam memisia.
czekam na Młodą.
PS: jak tak dalej pójdzie, to te 13 osób swoje odcinki doda w przeciongu miesiąca:P ale ja nie mówię, że to źle! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Masquerade
Gość
|
Wysłany:
Wto 20:36, 14 Kwi 2009 |
 |
Było dobrze :D Jak zwykle za krótko, ale potwornie dobrze :D chłopak z blizną na czole (ciekawe kto to? :D), no i ten zbiór Carlisle'a :D Bella transseksualistą? Poproszę więcej na ten temat :D Reakcja Edzia na PS była genialna :D no i jeszcze jedno 'padpacjent' :D
Liczę na to, że kolejne odcinki również pojawią się niebawem:D
pozdrawiam,
M |
|
|
|
 |
Bellafryga
Wilkołak
Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 198 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Wto 21:27, 14 Kwi 2009 |
 |
Insomnia napisał: |
już drugi raz zdarzyło mi się tak śmiać z parodii o rodzinie Cullenów. pierwsza - Perypetie Cullenów by Sophie - jest niezaprzeczalnym liderem, ale kto wie, zapowiadasz się bardzo smakowicie ^^. życzę powodzenia podczas pisania!
ps. błagam! rozpicz wizytę Bilusia Blacka i dr. House'a, uwielbiam go! :D |
Chyba nie do końca rozumiem tę wypowiedź :) To pisze kilkanaśnie osób, a nie ja sama. Każda z nas pisze odzielne teksty, więc nie wiem do kogo to było skierowane. Mimo to dziękuję w imieniu całego FWK :)
Marta.
Mogłabyś jasno powiedzieć co było nudne, co byś zmieniła itd. Bo nie do końca wiem, która część Ci się nie podoba. Nasz regulamin jasno mówi:
Cytat: |
Zaznaczamy tylko, że krytyka musi być uzasadniona w sposób logiczny. |
Czyli jasno i przejryście: co jest słabe, a co nie. Chodzi nam głównie o takie komentarze. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Suhak
Zasłużony
Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 951 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 136 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lubelskie
|
Wysłany:
Wto 21:40, 14 Kwi 2009 |
 |
Okej, Marto, ale tu nie chodzi o to, by poruszyć tłumy. To jest zabawa, akcja. Ćwiczmy się w absurdzie, ot, cała filozofia. Nie uważasz tego za absurd? Nawet odejmując wampiryzm tu występujący, co jak co - tekst jest odrobinę absurdalny i tak być powinno.
Nie wiem, czy wiesz - pewnie nie wiesz - ale strasznie ciężko jest pisać taki FF. Ludzie wymagają od Ciebie cudów, to jest naprawdę spora presja. To nie jest jakiśtam skitrany po kątach FF. Tutaj to, co się napisze jest... nie wiem, czy to odpowiednie określenie... mniej "anonimowe". Ten temat jest wystawiony na opinię większej ilości osób, niż zwykły FF. Wiem, co teraz usłyszę - "to po co się na to pisałyście?" Odpowiedź jest prosta - to jest zabawa, a nie jakieś zawody. Ćwiczymy swój styl. Piszemy coś, czego nie kreujemy w całości, otwieramy się na pomysły innych osób, dopasowywujemy swoją wyobraźnie do innych sytuacji, niż byśmy sami sobie wymyślili. Dodatkowo, dziewczyny robią to z humorem i na całkiem wysokim poziomie.
Nabierzmy do tego dystansu. Naprawdę CIĘŻKO jest coś takiego pisać. Być może kiedyś się o tym przekonacie... A może i nie. Ale pamiętajcie, że do czegoś takiego potrzeba dystansu do siebie, telenoweli oraz fan ficków. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Suhak dnia Wto 21:41, 14 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Marta.
Zły wampir
Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 440 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany:
Wto 21:42, 14 Kwi 2009 |
 |
Szanuję wasz regulamin, ale rozumiesz sama, ze trudno jest wkleić Ci zdania nudne, jak to bywa, gdy masz np. błędy stylistyczne. Mam przekopiować wam wasz tekst?
Skoro już bawisz się w cytowanie, to moze po całości?
Cytat: |
5. Pozytywne opinie mile widziane, co nie znaczy, że nie przyjmujemy krytyki. Zaznaczamy tylko, że krytyka musi być uzasadniona w sposób logiczny. Przekleństwa, wyzwiska itp. nie będą tolerowane. |
i tu
Cytat: |
1. Wychodzimy z tym pomysłem by rozśmieszyć ludzi. Jest to parodia, jeśli ktoś poczuje się zniesmaczony, to nie bluzgać, nie szastać na lewo i prawo „cholerami”, tylko spokojnie powiedzieć co się nie podoba. |
nie zostalam rozśmieszona, prócz kilku momentów z 3 odcinka. Ale są ładnie stylistycznie, tylko bety zapominają o przecinkach. Nie jestem z tych, które je wypisują, ale od następnego odcinka- Obiecuję zacząć.
Mam nadzieję, że wyjaśniłam sytuacje i nie będziecie tak na mnie skakać za słowa krytyki, które- jak mowiłyście- przyjmujecie. Nie "rzucam przeciez cholerami" ; )
Pozdro!
M.
edit.
do postu powyżej.
jak masz narzekać, że tak Ci cięzko, to moze nie pisz ; )
bo jak się za co bierzesz, to broń tego! a nie - " nawet nie wiesz jak to trudno, ciezko " ach och. tak się składa, ze wiem, jak to jest. i wiem jak to jest przecenić siebie. nie życzę tego. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Marta. dnia Wto 21:44, 14 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Suhak
Zasłużony
Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 951 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 136 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lubelskie
|
Wysłany:
Wto 21:44, 14 Kwi 2009 |
 |
A czy my mówimy, że krytyki nie przyjmujemy? Oczywiście, że przyjmujemy. Znacznie łatwiej jest jednak, gdy czytelnik napisze, co dokładnie jest złe. Co właściwie jest nudne? Zbyt powolna akcja, słabe teksty czy może przeciętne postacie? O to nam chodzi.
edit.
Dlaczego miałabym nie pisać? Mówię tylko, żebyście uszanowały to, że ten tekst nie piszą pisarze-nobliści. Chodzi o ten dystans do całej telenoweli. I byłabym wdzięczna za pozbycie się sarkazmu ze swoich wypowiedzi, bo jest tu niepotrzebny. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Suhak dnia Wto 21:47, 14 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Cassidie
Nowonarodzony
Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 17 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sz-n
|
Wysłany:
Wto 21:51, 14 Kwi 2009 |
 |
Niestety nie umierałam ze śmiechu czytając cz. IV telenoweli. Myślę, że pośpieszyłaś się i nie wykorzystałaś do końca swoich umiejętności. Nastepnym razem warto potrzymać ludzi trochę w niepewności ale za to zaskoczyć czymś niesamowitym i oryginalnym, czymś po czym na nastepny dzień wszyscy będą mieć zakwasy na brzuchu ze śmiechu. :) A pomijając już brak humoru, tekst był w miarę spójny i żeby nie powiedzieć ''fajny'' ;D Ale na przyszłość radziłabym bardziej przemyśleć treść.
P.S. Wracjając do cz. III : jak narazie mistrzostwo. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Marta.
Zły wampir
Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 440 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany:
Wto 21:59, 14 Kwi 2009 |
 |
Suhak napisał: |
A czy my mówimy, że krytyki nie przyjmujemy? Oczywiście, że przyjmujemy. Znacznie łatwiej jest jednak, gdy czytelnik napisze, co dokładnie jest złe. Co właściwie jest nudne? Zbyt powolna akcja, słabe teksty czy może przeciętne postacie? O to nam chodzi.
edit.
Dlaczego miałabym nie pisać? Mówię tylko, żebyście uszanowały to, że ten tekst nie piszą pisarze-nobliści. Chodzi o ten dystans do całej telenoweli. I byłabym wdzięczna za pozbycie się sarkazmu ze swoich wypowiedzi, bo jest tu niepotrzebny. |
Przepraszam, nie mogę się go wyrzec. Sarkazm to moje drugie imię. : ) Ale będę się starać, oczywiście. ; )
Akcja- cóż. tu sie dzieje tyle, że czytelnik nie ma czasu skupić się na czymkolwiek. Znacie ten motyw, że nawet jak jest jakiś tasiemiec, a nie ogladacie go przez...nie wiem... pół roku, to wystarczy jeden odcinek potem obejrzeć i wszystko wiesz. Tu tak nie jest. Mącicie, mieszacie, każda chce oryginalnie wpleść coś swojego. Super. Ale może bez przesady.
Bohaterowie- ech. są przerysowani tak bardzo, że utracili swoją zabawność. Edward i Bella są- przykro mi to mówić- najnudniejszymi postaciami u was. jest James batmanopodobny, moze bawić. jest House - moze bawić. Ale E. i B. NIC sobą nie prezentują. przykro mi.
Dialogi bywają wymuszone. Szukacie na siłę oryginalności, a nie zawsze wychodzi.
W ogóle, dość mam tej pogawędki. Do następnego odcinka. Mua, mua, muaaaa!
M. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
darysia...
Człowiek
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 78 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa-Polska
|
Wysłany:
Wto 22:15, 14 Kwi 2009 |
 |
Dobra! Przerywam Wam na jedną chwilkę!
Wy się troszeczkę poczepiajcie, od tego na razie nikt nie umarł (mam taką nadzieję), a ja w tym czasie powrócę do treści.
No więc... Hm... Mi się podobało, nawet bardzo.
Znowu brzuch mnie boli, chociaż teraz szybciej przeszło.
A te teksty mnie rozwaliły:
Bellafryga napisał: |
- Counter Strike*! – krzyknął rozochocony Edward, podbiegł do lekarza i wyrwał mu konsolę. – To gra tylko dla prawdziwych mężczyzn! – powiedział i wybiegł z pokoju.
- Czekaj! Ty przebrzydły, nienażarty truposzu! – wściekł się House, wyciągnął zza pazuchy krzyż i rzucił się w kierunku złodzieja…
|
Hm... Ten Edward jako prawdziwy mężczyzna, nie powiem, nie powiem, bardzo mnie zaintrygował :)
Bellafryga napisał: |
- Mam swoje potrzeby, ty byłaś daleko ode mnie… Nigdy nie byłaś mężczyzną, więc nawet nie wiesz o czym mówię!
- Mylisz się… - szepnęła zrezygnowana Bella.
|
Jak mam to rozumieć?! Bella była facetem? To że ona jest kobietą zawdzięcza operacji, czy może się ukrywa? Ha Ha jestem w środku lasu i nie wiem gdzie mam iść :)
Bellafryga napisał: |
- Carlisle skończył czytać i wrzasnął z radości. - Tak! Wreszcie spełni się marzenie mego życia! Od dawna miałem dosyć tego uczulonego lalusia…
|
Jak on tak śmie! Ten osobnik nie ma serca, własnego, może i lalusiowego, syna na pożarcie hienom Zaczyna mi być szkoda Eduarda. HAHA!!!
Tak!!! Pozbądźmy się go!
Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki telenoweli! Jest to jedyna telenowela, jaką oglądam? Jeżeli można to tak nazwać
lofffam
Pozdrawiam
darysia... |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez darysia... dnia Wto 22:15, 14 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
wela
Zły wampir
Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 452 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 37 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Broadway
|
Wysłany:
Śro 5:24, 15 Kwi 2009 |
 |
Nie jest źle. Bardzo dobre pomysły z tą strzelaninką - gra dla mężczyzn.. akurat. Nie znam chłopaka, który by w to nie grał, wszyscy mają świra na tym punkcie, trafiłaś w sedno! No i jeszcze te butelki z krwią.. także niegłupi pomysł ;D. Ogólnie mówiąc to nie wiem czy jest to lepszy odcinek od tamtego, trochę mniej się działo, no, ale nie jest strasznie - na Waszym, badwardowskim poziomie nic nie może być straszne.
Trochę chyba krótko. Wolałabym dłuższy tekst, gdyż nie jest to uciążliwe przy czytaniu lekkich telenowel, w tak dobrym wykonaniu. Mam nadzieję, że pojawią się dłuższe odcinki. Jeszcze chcę dodać, że patyczki do uszu i ogólnie cały ten akapit z Bellą był dobry. Jednakże mogłaś wprawić nas bardziej w jej nastrój - więcej dramatyzowania, zrobić takie trochę, jakby drabble, to znaczy nie do końca, tylko, aby powstał taki nagły moment zaskoczenia.
Błędów się nie dopatrzył, no ale jakbym mogła. Pod tym względem także wspaniale.
Czekam na popis kolejnej Badwardystki, tymczasem (jak to w telenowelach) życzę weny, wszystkim dziewczynom, no i oczywiście serdeczne pozdrowienia dołączam.
Wela |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
frill
Człowiek
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 98 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: miasto spotkań
|
Wysłany:
Śro 9:18, 15 Kwi 2009 |
 |
CS. samej zdarzyło mi się w to grywać z kolegami i faceci naprawdę mają bzika na punkcie tej gry.
Zacznę od tego co mi się podobało:) Tekst przejrzysty, poprawny, ładne dobitne sformułowania [moje ulubione w tym odcinku: 'Ty przebrzydły, nienażarty truposzu!'], Bella i jej waciki, potem końcowy fragment rozmowy z Jamesem, aż się boję pomyśleć, co ona biedaczka konkretnie miała na myśli;), spiskowanie rodziny przeciwko Edwardowi także niczemu sobie.
Strasznie żałuję, że piszecie takie krótkie odcinki.. Ja tego nie rozumiem, bo w końcu macie dwa tygodnie na napisane swojej części. Bywa tak, że pisanie wciągnie i w przeciągu godzinki, czy dwóch napisze się spory fragment, ale chyba można poczekać na kolejny napad weny? A nuż, do głowy wpadnie inny pomysł, rozwinięcie już powstałego albo ku radości czytelnika i to i to, tak, że część będzie o wiele dłuższa. Troszkę w tym prawdy, że przez pośpiech nie wykorzystałaś w tym odcinku swoich możliwości.
Nie czepiam się, że nie zrywałam boków ze śmiechu podczas czytania tej części, bo domyślam się jak trudno coś takiego napisać, sama bym w życiu nie wpadła na połowę waszych pomysłów, aczkolwiek jedno mi przeszkadza.
W niejednej telenoweli, którą miałam przyjemność oglądać bywało tak, że na przykład przez połowę odcinka bohaterowie jechali windą, albo prowadzili długie, bezsensowne rozmowy, które i tak do niczego nie prowadziły. Pomijając, że się odnajduje zaginionych braci, siostry, ciotki, matki, mężów i innych członków rodziny. Intryga jest, ale jakieś morderstwa, porwania, szantaże, więcej romansów. Pojawia się dużo absurdu, ale ogólnie nie pasuje mi do definicji telenoweli, która kojarzy mi się z telewizji. Ja bym tego telenowelą nie nazwała.
frill |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
thingrodiel
Dobry wampir
Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1088 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 148 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: spod łóżka
|
Wysłany:
Śro 12:18, 15 Kwi 2009 |
 |
No dobra, nie oglądałam nigdy House'a, ale... dowcip z nim związany jest jak najbardziej zrozumiały. Może dlatego, że słyszałam o tym doktorku, że ma niewąskie teksty. Tak więc... Ech, bawiłam się przednio.
Frygo, u ciebie najlepszy był chyba początek:
Bellafryga napisał: |
- Ruda wywłoka? – krzyknęła Victoria.
- Ja wlazłem? – zdziwił się James.
- Kobieta kot? – oblizał się Edward. Gregory House również uśmiechnął się lubieżnie.
- Dlaczego nie chciałaś się przebrać? - zapytał z błyskiem w oku. |
Kwik!!!
Chociaż kolekcja Carlisle'a też ma swój urok. I wplotłaś kolejną intrygę - Esme będzie miała własną. Hehe. Swoją szosą ciekawe, co będzie niszczyła. Sophię-Loren-Sophię-Loren czy Sophię-Loren-fiolkę? Jeszcze wyjdzie w praniu. Zresztą kto wie? Może i mnie przyjdzie o tym zadecydować.
Niemniej, w porównaniu z poprzedniczką, ten odcinek wypadł słabiej. Ale co tam - telenowela też ma momenty mniej i bardziej wzniosłe. Nie szkodzi. Tam pojawił się House, ty zgrabnie pociągnęłaś ten wątek, każąc doktorkowi zająć się pracą (tj. PlayStation), a Edwardowi - gwizdnąć gierkę. Ta galopada może nieco potrwać, hihi.
A teraz do Nel... Ty... krwiożercza... bestio!!! Czy ty chciałaś mnie zabić?! Popłakałam się ze śmiechu, a były momenty, że się niemal obsmarkałam. Jezusie nazareński, to powinno być karalne.
Nie wiem, co mam zacytować, chyba musiałabym cały tekst. Wybiorę sobie taki debeściarski fragment, a którym na czerwono... albo może na różowo? Na różowo! (Cierp teraz!) Na różowo zaznaczę ci momenty, które posłużą jako materiał dowodowy w procesie przeciwko tobie za zabójstwo. Mnie!
Nel napisał: |
- ku*** - dało się po chwili słyszeć przyjemny baryton.
Edward Cullen, nieziemsko przystojny wampir, o skórze lśniącej w słońcu tysiącem diamentów, dłoniach zimnych lecz budzących żar, oraz jędrnych pośladkach, zerwał się z leżanki i z prędkością światła, na którą mógł sobie pozwolić dzięki paru tajemnym mocom, rzucił się w stronę biurka.
Buczenie dobiegające z leżącej na nim torby trwało nieprzerwanie.
- ku*** mać! Jebana. - Kontynuował, a ton jego głosu tonął od nadmiaru seksapilu.
Szarpał nerwowo dziesiątki zamków błyskawicznych, w myślach goniąc Alice i wbijając w jej serce drewniany kołek. Po raz ostatni dał się namówić na wspólne chodzenie po sklepach, którego efektem był zakup skórzanej, absolutnie męskiej i w żadnym wypadku niegejowskiej torby na ramię, przypadkowo posiadającej sto różnych kieszonek.
- Pieprzona! - Krzyknął triumfalnie unosząc w geście zwycięstwa wibrujący telefon. - Cullen, czego? |
No dobra, tu nie zaznaczę, po prostu napiszę, że (pardon my french) zajebiście wyważyłaś przekleństwa i humor. Dzięki czemu przeklinając Edward tak mnie niemożliwie rozśmieszył, że zleciałam z krzesła.
No dobra, to teraz z zaznaczankiem. Na różowo. Cierp, jako rzekłam!
Nel napisał: |
- Doktor Gregory House - powiedziała Bella zamykając za sobą drzwi.
- Nie zamawiałem prostytutki - siedzący na krześle mężczyzna zarzucił nogi na biurko, nie obdarzając ich najmniejszym spojrzeniem.
- Greg, to ja, Izabella, byliśmy umówieni - lekarka nie dawała za wygraną.
- Ach Bella, jesteś bardzo podobna do matki, pomyliłem was - rzekł radośnie House, wstając i celując laską między piersi Swan.
- Przyprowadziłam swojego pacjenta, potrzebuję konsultacji. To dość ciekawy przypadek - dodała widząc sceptyczną minę doktora.
- Mów. Tylko szybko. O jedenastej jestem umówiony z Billym Blackiem, idziemy pobiegać. - Rzucił lekarz kuśtykając w tę i z powrotem.
- Mój pacjent cierpi na chroniczną bezsenność, ma obniżoną temperaturę ciała, jadłowstręt, problemy z wydalaniem, częste zmiany nastrojów no i dodatkowo twierdzi, że jest wampirem uczulonym na krew - zakończyła Bella, wzruszając ramionami.
- Jednym słowem, chcesz sprawdzić czy pacjent jest świrem, czy chorym na raka mózgu biedakiem? Na dobry początek proponuję kolonoskopię - mruknął House, oglądając swoje paznokcie.
Edward poruszył się niespokojnie.
- Chcesz szukać przyczyny uczulenia w moim tyłku?
- Ależ skąd! To po prostu moje ulubione badanie. Nie umiem sobie odmawiać przyjemności.
|
I potem Ed uwielbiający cukierki... i dalszy ciąg... I błyskawice... A wcześniej wymiana ripost miedzy Blackiem i Cullenem. Nie da się wszystkiego zacytować, no!!!
A także diagnoza... Gwoźdź do trumny... Ja pier...................niczę...
Genialne.
the spirit of thingrodiel (cmentarz dwie ulice dalej, pierwsza krypta po prawej) |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Miss Juliet
Wilkołak
Dołączył: 09 Lut 2009
Posty: 214 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 12:27, 15 Kwi 2009 |
 |
Na początku faktycznie powiało troszkę nudą, ale oczywiście zbrodnia to nie jest. Gdybym obejrzała pierwszy odcinek "Mody na sukces" czy "Klanu" to pewnie bym je porównała, ale czy są jeszcze na tym świecie osoby które je pamiętają?! Szczerze wątpię .
Ogólnie teksty są pisane zabawnie, z pomysłem i bez wymuszonego stylu. Czyta się je szybko, z przyjemnością, ale też szybko o nich zapominasz, no ale czy nie taka jest telenowela?
Dla mnie ważne są oryginalne i świeże pomysły, a takich nie brakuje. Dr House? CS? Totalny Badward? To jest to!
Ja bym tego za Chiny nie wymyśliła. Naprawdę. A wiem, że wbrew pozorom pisanie parodii nie jest łatwe.
Mam nadzieje, że kolejny odcinek również mnie nie zawiedzie.
Pozdrowienia dla całej ekipy;)
Miss Juliet |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Vampire__
Wilkołak
Dołączył: 05 Lut 2009
Posty: 129 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 17:14, 15 Kwi 2009 |
 |
Mi się podobało. Bardzo się cieszę, że pociągnęłaś wątek z Housem, a co najważniejsze nie zepsułaś go. Nie wiem skąd wy bierzcie pomysły, naprawdę.
Krew Sophii Loren i Einsteina? I czy Bella była facetem? Czy Volturi zabiją biednego Edzia vel. Badward? I czy wykonają mu kolonoskopię? Tego dowiemy się zapewne w kolejnych odcinkach... Najlepsze jest to, że każdy odcinek tworzy inna osoba. Wszystkie macie inne style i pomysły. I za to, że ta telenowela Wam wychodzi Was podziwiam. Bo w końcu nie jest to takie proste. A jak czasami bardzo nie śmieszy, to nie jest źle. Ja się przecinków nie czepiam, bo się nie znam.
Jestem bardzo ciekawa, co też Młoda napisze. Czy pociągnie wątek z Housem? Widzicie, jak mnie te pytania nurtują?
Życzę weny całemu FWK i czekam na kolejny odcinek.  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Ladywithweapon
Wilkołak
Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 185 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 18:47, 15 Kwi 2009 |
 |
Proponuję naprawdę dogadać się z jakąs dobrą betą na forum i do niej podsyłać tekst, bo z odcinka na odcienk jest coraz gorzej.
Co do treści to radzę dobrze pomyśleć nad słowem telenowela. Mam wielką pustkę w głowie i zapamiętałam tylko tyle, że James pieprzył się z rudą wywłoką. o. Nie pytać się co było w pierwszym odcinku, bo nie powiem.
Jak dla mnie cała akcja 'zabić Edwarda' jest lekko naciągnięta. Oczywiście, kiedy on zginie będzie to dla mnie najszczęśliwsza chwila w życiu, ale nie przeciągajmy.
Kolekcja krwi jest najdoskonalszym motywem i chyba, aż pochwałe za to sypne. W końcu jakiś wampirzy akcent i to taki wyrachowany. A ja lubie ludzi, którzy siedza i coś kolekcjonują. Ale znowu z tą całą krwią tej (??)aktorki /marna jestem z tych wszystkich gwiazd/ akcja naciągnięta. Czytelnik potrzebuje chwili żeby zakumać 'A! o to chodzi!'. Za szybko. No i to, że weszła Esme, to 'użałośnienie' tekstu /założe się, że przecież każda z was wchodzi w tym momencie do danego pomieszczenia, jak o niej mówią czy coś takiego. och./.
Za dużo i za szybko. Radzę pooglądać troche telenoweli, bo spodziewałam się czegoś lepszego. Nie walić mi tekstem 'że ciężko pisac itp.', bo z tego co wiem, zgłoszenia były dobrowolne. Podejmujesz się, więc pracuj. A jeśli nie miałaś pojęcia o danej rzeczy i orientowałaś się tylko, że ma wyśmiac costam to aszz... no. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ladywithweapon dnia Śro 20:38, 15 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
kasiek303
Wilkołak
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 199 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: CK<3
|
Wysłany:
Śro 19:45, 15 Kwi 2009 |
 |
Nie komentowałam poprzednich tekstów, bo:
a) nie było mnie (nieważne)
b) zawiodłam się
A teraz rozwinę podpunkt b.
- mało śmieszne. Co ja mówię? Ja się raz jedyny uśmiechnęłam. No dobra telenowela, telenowelą, ale miałam ochotę się choć troszkę pośmiać.
Cytuję Rudąą. Pierwszy post w temacie.
Cytat: |
Jeszcze raz zaznaczamy – ten pomysł ma zamiar wyśmiać. |
No nie powiedziałabym.
- myślałam na początku, że pomysł, z różnymi autorkami jest jak najbardziej dobry. A tu niespodzianka. Każda ma inną wenę, inny humor, inny styl i się robi oczopląs i rozdwojenie jaźni u czytelnika.
I mam nawet dobry przykład, żeby nie było, że zarzut bez pokrycia.
W pierwszym odcinku odniosłam wrażenie, że rodzina Cullenów chce pomóc Edwardowi. No dobra Emmett mu dokuczał i wgl., ale Jasper (rzekomo chłopak Alice, która chce go unicestwić) zabrał go na terapię, a teraz wszyscy chcą go zabić, i petycje, i piwnica. Seryjny zabójca. Nie ma to jak rodzinka. (żenada! totalna!)
- widziałam całą masę "reklam" w podpisach na temat FWK. Jakiś Badward się tam chyba przewinął. I...? Właśnie. To, że przeklina to znaczy, że jest Bad? Coś mi zgrzyta. Nawet bardzo.
- błędy. Temat przyklejony, na szczycie forum, chyba nie ma osoby w Kąciku Pisarza, która by tego nie przeczytała. I wstyd, bo masa błędów.
- to miała być telenowela. To, że ktoś kogoś przeleciał to nie oznacza, że to pseudozmierzchowata parodia Mody na sukces. Mimo, że ten serial to kicz, FWK trochę do niej brakuje.
- wolołabym (i wiele czytelniczek pewne też), żeby odcinki były dopracowane, tak jak pierwszy, czy drugi. Widać, że te następne to pisane były w przypływie weny. Niepełnosprawnej weny. Byle jak najszybciej wstawić.
Ogólnie. Pisałam o większości spraw w mojej pierwszej wypowiedzi, ale delikatnie, bo były same ochy i achy, więc nie wypadało nic wypominać. Teraz, to nie jest tylko moje zdanie.
Kończę mój wywód.
Pozdrawiam.
KasieK
Edit:
Punkt b) podpunkt 3: Zwracam honor.
Gwoli wyjaśnienia: odniosłam takie wrażenie.
Tak dla innych czytelniczek: To nie to samo!
Dzięki Suhak za sprostowanie. |
Post został pochwalony 1 raz
Ostatnio zmieniony przez kasiek303 dnia Śro 19:58, 15 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Bellafryga
Wilkołak
Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 198 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 20:05, 15 Kwi 2009 |
 |
Na bieżąco przeglądam Wasze komentarze i czuję, że popełniłam błąd. Dziewczyny doradzały mi, żebym poczekała trochę dłużej, bo czytelnikom się nie spodoba tak dużo na raz i rzeczywiście miały rację. Dlatego jestem gotowa przyjąć na siebie zarzuty.
Z jedną rzeczą chciałabym się jednak wytłumaczyć.
Mam swój styl pisania: łapię pomysł, siadam i przelewam go od razu. Nie potrafię odłozyć wszystkiego na później. Albo mam pomysł, albo nie. W tym przypadku zrobiłam wszystko, co mogłam z moim pomysłem. Próbowałam kiedyś "odleżeć" teksty, zastanowić się jeszcze trochę, ale nic nie zmieniałam. Zazwyczaj to co raz napiszę zostaje wersją ostateczną. I nie chodzi tu o lenistwo. Po prostu teksty, które powstają później (jako wersja II) są zdecydowanie gorsze. Stąd moja decyzja o przedwczesnym wrzuceniu nowego odcinka.
Przepraszam. Następnym razem postaram się to jednak odłożyc. Nawet, jeśli nic nie zmienię, to przynajmniej będę miała czyste sumienie.
Pozdrawiam
Fryg |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
wireless
Wilkołak
Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 119 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z objęć Roberta :D
|
Wysłany:
Śro 20:08, 15 Kwi 2009 |
 |
Kochane dziewczęta. Będę obiektywna.
W przeciwieństwie do Ladywithweapon, wiem co było w pierwszym, drugim, trzecim i czwartym odcinku. Jeżeli byście się mnie zapytały, to bym odpowiedziała. Moim zdaniem, akcja toczy się zbyt szybko. Opublikowane zostały cztery odcinki, ale ja osobiście czuję się jakbym przyczytała jeden. Przystopujcie. Prosiłabym Was, abyście rozwinęły niektóre wątki i dały czytelnikowi czas do 'przetrawienia' poszczególnych partii tekstu. Czasem, lepiej jest odłożyć pracę, wrócić do niej po przerwie z tzw.'świeżym umysłem, otwartym na nowe koncepcje'.
Jeżeli chodzi o rozbawienie widza, to przyznaję, że Wam się to udaje. Jesteście mistrzyniami. W każdym odcinku jest coś, co przyciąga potencjalnego czytelnika i wręcz rozbawia go do przysłowiowych łez. Szczególne o nagły przypływ śmiechu przyprawił mnie odcinek trzeci, choć nie przeczę, że pozostałe odcinki podobały mi się równie bardzo. Pal sześć błędy, ja skupiam się na treści. Bez wstydu mogę przyznać, iż należę do Waszego funclub'u.
Tak więc, proszę się nie obrażać Panienki, bo chciałam tylko pomóc. Mam nadzieję, że rozwiniecie skrzydła. Pozdrawiam. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez wireless dnia Śro 20:09, 15 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Nel
Człowiek
Dołączył: 03 Lut 2009
Posty: 66 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany:
Czw 8:52, 16 Kwi 2009 |
 |
Wiem, że to średnio dobry temat na dyskusję, ale chciałam się odnieść.
1. Nie bronię myśleć, że wrzuciłam tekst szybko, bo mi się ulęgło w głowie i "trzeba pokazać". Jeśli ktoś będzie chciał dopuścić pod uwagę inną wersję to polecam: ScaryMary odpadła z kolejki, od środy zaczęło mi się piekło na uczelni typu egzaminy połówkowe z matematyki, usiadłam i napisałam w wolnym czasie, wkleiłam bo miałam wrażenie, że co jak co, ale skazywanie czytelnika na czekanie jest na tym forum przestępstwem
2. Beta, a raczej moja dobra znajoma jest osobą początkującą i wiem w co się pakowałam. My fault. Przepraszam za problemy w odbiorze tekstu.
Cieszę się, że zdania co do pomysłu są podzielone i większości jakiekolwiek zarzuty sensownie uargumentowane.
Tymczasem...
Ladywithweapon - to, że nie pamiętasz co było w pierwszym odcinku świadczy tylko o problemach z pamięcią, a my na to (niestety) nie jesteśmy w stanie nic poradzić
Myślę dobrze nad słowem telenowela. Pierwsze co mi przychodzi do głowy - gatunek telewizyjny. I na tym chyba skończę, bo kilkuset odcinkowych seriali nie da się porównać z tekstem pisanym. Gwarantuję wszystkim wątpiącym, że jeśli nudzicie się teraz, to po przerysowaniu (tak jak sugeruje Ladywithweapon) rozwoju akcji typowej dla telenoweli - w czterech odcinkach poznalibyśmy kolor ściań w gabinecie Belli, kuzynkę pięlęgniarki i jej liczne potomstwo, zarys szczęki Edwarda i może w tle wystąpiłaby jakaś hacjenda - śmierć przed monitorem murowana.
Generalnie, po Twojej wypowiedzi mam wrażenie, jakbyś nie tylko nie czytała uważnie całości ale i pominęła pierwszy post Rudeej.
To jest parodia, a dokladniej, parodia mnożących się w zastraszającym tempie tekstów ff-podobnych, wymieszana z wątkami serialowymi. Jaką więc masz pewność, że coś co wydaje Ci się naciągane nie miało takim być? (Np. motyw z tą nieszczęsną Esme wchodząca do pokoju, kiedy o niej mówiono - przecież tego jest pełno i w ff, i w telenowelach)
Wypisywanie "jak to trudno pisać telenowelę" nie jest żadną linią obrony. To po prostu stwierdzenie faktu, do którego nijak ma się "dobrowolne zgłoszenie się do akcji".
Kasiek303 - płacze mi na pw, że się na niej "do woli" wyżywam.
Kasiek303 może spać spokojnie - wycięłam.
Pozdrawiam |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Nel dnia Czw 19:02, 16 Kwi 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
 |
 |
Juliet
Nowonarodzony
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 49 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tam gdzie Ben, tam Juliet.
|
Wysłany:
Czw 20:37, 16 Kwi 2009 |
 |
Cytat: |
(...) w telenoweli łatwo jest wyróżnić główny wątek, oparty na tradycyjnej fabule melodramatycznej, którą zwykle jest historia miłosna. Zwykle miłość od pierwszego wejrzenia, mająca wiele przeciwności do pokonania. (...) zdecydowane i konsekwentne dążenie do zakończenia, kończące się zwykle małżeństwem głównych bohaterów i rozwiązaniem wszystkich wątków pobocznych mniej lub bardziej związanych z nimi.
źródło [link widoczny dla zalogowanych] |
Jak podejrzewam, wiele z Was pisze, że nie jest to telenowela, nie wiedząc nawet czym się ona charakteryzuje. No cóż, jesteśmy tylko ludźmi.
Głównym wątkiem, jest tutaj miłość wampira uczulonego na krew, Edwarda i Belli, więc podstawowy wymóg jest spełniony.
Jest to również, jak zostało opisane w którymś z rozdziałów miłość od pierwszego wejrzenia. Eddy zobaczył Bells i sie zakochał, ale na drodze do ich miłości stają problemy różnego rodzaju. Jak np. James w przebranu Batmana , rodzinna intryga, aby zlikwidować Edwarda, czy też obojętność Belli, bo jak narazie jest to miłość bezwzajemności, tak myślę.
Nie chcę się wymądrzać , ale telenowele oglądam od dziesiątego roku życia, więc trochę się na tym znam.
To jest najbardziej telenowelaty ff, jaki dotychczas czytałam.
Drogie Autorki.
Udało Wam się stworzyć świetne postaci, jak atmosferę panującą wokoło. Proszę, nie zepsujcie tego.
Edward jest przeboski! Szczególnie podczas pobytu w gabinecie House'a. To jeden z moich ulubionych rozdziałów.
Każda postać ma wypracowany charakter, mam nadzieje, że poza Alice - chochlikiem i Badwardem, macie jakiegoś asa w rękawie i zachwycicie wszystkich swoim talentem.
Co do bety, jakas dobra dusza by Wam się przydała, zgadzam sie, że wszyscy to czytają. Ja nie widzę błędów, ale dla świętego spokoju możecie kogoś poprosić.
I spokojnie, każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, ale łatwo przekroczyć linie odzielająca to od zwykłego chamstwa.
Chcecie sie pokłócić, zróbcie to na pw, albo gg. Tu raz, moderatorzy będą mieć masę roboty, dwa jest to zupełnie nie potrzebne i tylko zniechęca do czytania. Taka jest moja prywatna opinia, jeżeli ktos ma do niej zastrzeżenia zapraszam na pw.
Z niecierpliwością czekam na odcinek thingrodiel, którą po cichu podziwiam od mojego pierwszego dnia na tym forum.
Życzę Wam wszystkim weny i cierpliwości.  |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Juliet dnia Czw 20:37, 16 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
|
|