FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Co by było gdyby Edward nie wrócił do Belli? Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Marionetka
Zły wampir



Dołączył: 21 Lut 2010
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: spod łóżka Kajusza

PostWysłany: Nie 19:38, 28 Mar 2010 Powrót do góry

Nathalie_Cullen napisał:
Marionetka napisał:
I tak po prostu olałaby Jacoba? Nie lubię Belli, ale takie zachowanie nie pasuje mi do niej. Jest z Jacobem, Edward wraca, ona rzuca się mu w ramiona, a Jake cierpi w samotności? Bella wie, co to znaczy takie cierpienie. Nie sądzę, żeby potrafiła zrobić coś takiego.


Ale przecież ona dokładnie coś takiego zrobiła!
Tyle, że nie była z Jacobem, a to by bardzo skomplikowała sytuację...
No ale na pewno nie byłaby nadal z nim, ignorując Edwarda, co to to nie.
Sądząc po jej altruistycznych zapędach pewnie by znalazła jakiś kompromis mający wszystkich zadowolić, a jak zwykle wszystko by spaprała...
No ale cóż, Bella to Bella, nie ma co po niej oczekiwać wspaniałomyślnych decyzji.

A ja nadal jednak wątpię w takie jej zachowanie. Bycie razem a niebycie razem to różnica. Bella uważała Jacoba za przyjaciela i on dobrze o tym wiedział. Miał nadzieję, że w końcu będą razem, ale wiadomo, co się stało. Nathalie, te dwie sytuacje są zupełnie inne. I nie zrobiła czegoś takiego dokładnie, a jedynie pośrednio. I, żeby było wiadomo, nie bronię jej tutaj.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Nieistniejąca
Nowonarodzony



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 20:00, 28 Mar 2010 Powrót do góry

tyle, że Bella była szczęśliwa z Jacobem. i wtedy Edward by to zobaczył i by odszedł. pewnie by "odwiedzał" Bellę, co jakiś czas. odwiedzał, w sensie, że by przyjeżdżał zobaczyć, czy u niej wszystko w porządku, ale by się nie ujawniał i nie ingerował w jej życie. może Bella by go wciąż kochała, ale kochałaby również Jacoba. nie można powiedzieć kogo bardziej, bo ona ich kochała inaczej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimosa
Zły wampir



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 320
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z New Jersey, spod łóżka Gerarda dokładnie.

PostWysłany: Pon 8:35, 29 Mar 2010 Powrót do góry

Nieistniejąca napisał:
tyle, że Bella była szczęśliwa z Jacobem. i wtedy Edward by to zobaczył i by odszedł. pewnie by "odwiedzał" Bellę, co jakiś czas. odwiedzał, w sensie, że by przyjeżdżał zobaczyć, czy u niej wszystko w porządku, ale by się nie ujawniał i nie ingerował w jej życie. może Bella by go wciąż kochała, ale kochałaby również Jacoba. nie można powiedzieć kogo bardziej, bo ona ich kochała inaczej.


A ty dalej swoje...xD
Za co tak nienawidzisz Edwarda? ;D
Ci, którzy są w Team Edward mówią, że Bells powinna być z wampirem, ci z Team Jacob twierdzą, że z wilkołakiem. A ja uważam, że powinna być z tym, którego bardziej kocha, a jak nie wie, którego bardziej kocha, to już nie mój problem, że jest taka głupia, niezdecydowana, i rani tym niezdecydowaniem obie strony.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Cavik
Człowiek



Dołączył: 22 Mar 2009
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 13:48, 29 Mar 2010 Powrót do góry

Gdyby Edward nie wrócił zdecydowanie nie przeczytałabym kolejnych części...:D
A tak poważnie to pewnie pisanie dalszych części nie miałoby sensu, bo z tego co mówiła Bella to bez Edwarda już nie była sobą, więc kolejne części by się wtedy sprowadzały do opisywania jak dziewczyna bardzo tęskni i cierpi...bez sensu!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mermon
Wampir weteran



Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 3653
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 177 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 15:15, 29 Mar 2010 Powrót do góry

Nathalie_Cullen napisał:
Nieistniejąca napisał:
tyle, że Bella była szczęśliwa z Jacobem. i wtedy Edward by to zobaczył i by odszedł. pewnie by "odwiedzał" Bellę, co jakiś czas. odwiedzał, w sensie, że by przyjeżdżał zobaczyć, czy u niej wszystko w porządku, ale by się nie ujawniał i nie ingerował w jej życie. może Bella by go wciąż kochała, ale kochałaby również Jacoba. nie można powiedzieć kogo bardziej, bo ona ich kochała inaczej.


A ty dalej swoje...xD
Za co tak nienawidzisz Edwarda? ;D
Ci, którzy są w Team Edward mówią, że Bells powinna być z wampirem, ci z Team Jacob twierdzą, że z wilkołakiem. A ja uważam, że powinna być z tym, którego bardziej kocha, a jak nie wie, którego bardziej kocha, to już nie mój problem, że jest taka głupia, niezdecydowana, i rani tym niezdecydowaniem obie strony.


A gdzie ty w tym cytowanym poście widzisz nienawiść do Edwarda?
Pytanie w temacie brzmi - "Co by było, gdyby Edward nie wrócił" i taką sytuację rozważamy, a nie kogo Bella powinna wybrać, bo to mógłby być inny temat.

Cavik napisała
Cytat:
..........
A tak poważnie to pewnie pisanie dalszych części nie miałoby sensu, bo z tego co mówiła Bella to bez Edwarda już nie była sobą, więc kolejne części by się wtedy sprowadzały do opisywania jak dziewczyna bardzo tęskni i cierpi...bez sensu!


Szczerze mówiąc, to ja osobiście wolę tą Bellę przy Jacobie, zachowującą się jak nastolatka, radosną w miarę, zdolną do odrobiny szaleństwa, kłócącą się jak coś ją w kurzy. Bella przy Edwardzie zachowywała się inaczej, była dojrzalsza niż dziewczyny w jej wieku, odizolowała się od wszystkich, a skupiła na Edwardzie i Cullenach, wybaczała mu wszystko, zanim zdążył ją przeprosić, zdolna była do takiej głupoty jak utrata życia i człowieczeństwa w wieku 17 - 18 lat! W tym wieku każda miłość wydaje się ostateczna, a wiadomo jak to później różnie bywa. I nie powinno się podejmować takich krańcowych, nieodwracalnych decyzji zanim nie ma się trochę więcej lat..
Więc nie zgadzam się z tym, że bez Edwarda nie była sobą, była wręcz znacznie fajniejsza. Przy Jacobie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mermon dnia Pon 15:17, 29 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Nieistniejąca
Nowonarodzony



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 15:37, 29 Mar 2010 Powrót do góry

Cavik napisał:
Gdyby Edward nie wrócił zdecydowanie nie przeczytałabym kolejnych części...:D
A tak poważnie to pewnie pisanie dalszych części nie miałoby sensu, bo z tego co mówiła Bella to bez Edwarda już nie była sobą, więc kolejne części by się wtedy sprowadzały do opisywania jak dziewczyna bardzo tęskni i cierpi...bez sensu!


ok, czyli przez jakieś 16 czy 17 lat Bella Swan nie była sobą. pytanie tylko - kim była wtedy? no i zgadzam się z osobą, której post wisi nad moim. prze Jacobie Bella była bardziej ludzka, wreszcie przypominała w miarę normalną (zupełnie normalna to ona chyba nigdy nie była) nastolatkę. a przy Edwardzie... brr.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Cavik
Człowiek



Dołączył: 22 Mar 2009
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 16:07, 29 Mar 2010 Powrót do góry

"przez jakieś 16 czy 17 lat Bella Swan nie była sobą"


Nie znała jeszcze wtedy Edwarda...;-)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Nieistniejąca
Nowonarodzony



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:12, 29 Mar 2010 Powrót do góry

oczywiście, że nie znała, o to mi chodzi. skoro tylko przy nim mogła być sobą, a wcześniej go nie znała, to kim wcześniej była? no bo nie sobą, skoro sobą mogłaby być tylko przy Edziu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mariolek
Wilkołak



Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 163
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Fangtasia

PostWysłany: Pon 20:26, 29 Mar 2010 Powrót do góry

Ja również muszę stwierdzić, że Bella była bardziej "ludzka" przy Jacobie. A gadanie, że bez Edwarda nigdy by nie była sobą jest bezsensu. Po jakimś czasie byłaby "sobą" i to jak najbardziej sobą! Szybko by dojrzała i zrozumiała jak wiele mogła stracić -(człowieczeństwo). Przy Jacobie zachowywała się naturalnie nie była taka sztuczna, była po prostu NORMALNA. Dlatego myślę, że gdyby Edzio nie wrócił wyszło by jej to na dobre, tzn. na lepsze.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
little_freak
Wilkołak



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 133
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Wto 20:18, 30 Mar 2010 Powrót do góry

Byłoby to oczywiście straszne Crying or Very sad ,ale Bella nie popełniłaby samobójstwa-nie zrobiła by tego swoim rodzicom . Jak sobie pomyślę,że miałaby być z tym kundlem,to aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl o tym W mur Niby jake był jej przyjacielem-ale Edward to miłość jej życia i nie prędko(o ile w ogóle) by o nim zapomniała . Saga nie miałaby sensu gdyby Edward nie wrócił-czy cała seria nie opowiada o wiecznej miłości ? Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Joker
Nowonarodzony



Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gotham City

PostWysłany: Pią 13:43, 02 Kwi 2010 Powrót do góry

Myślę że po prostu z czasem doszła by do siebie i była z Jacobem...

W książce zresztą jak pamiętam były takie spekulacje tylko już nie kojarzę dokładnie w którym momencie Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kajkana1
Nowonarodzony



Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Forks ;)

PostWysłany: Pią 10:01, 23 Kwi 2010 Powrót do góry

Mogłoby być ciekawie Wink
Wtedy na pewno byłaby z Jake'm. On ze swoją sforą broniłby ją przed Victorią... Później mieliby stadko wilczków Very Happy No i oczywiście najważniejsze nie musiałaby jechać do Włoch ratować Edwarda i narażać się Volturim. Pozostałaby człowiekiem... A na pewno jej życie z Jacobem nie byłoby nudne Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Marzycielka
Nowonarodzony



Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 10:13, 06 Maj 2010 Powrót do góry

Tacyen napisał:
ukos napisał:
Tacyen ma racje - biedny Jake uzerałby sie z wybrakowana panna, ale ona jest taka niegramotna, ze dalaby sobie w koncu przetlumaczyc ze jest szczesliwa
a wtedy - trala! Jacoba trafia wpojenie i durna laska zostaje na lodzie, bez Edwarda, bez Jacoba
i dobrze jej tak



Jestem tego samego zdania.
Głupia laska - miała chłopaka marzenie a lizała się z drugim przed namiotem. Jakby ją samą zostawić na miesiąc to pewnie zaczęłaby coś czuć nawet do Nauczyciela biologi....
Ja tez jej nie lubię...
Ona jest taka niegramotna, że gorzej sie nie da. Wszyscy musieliby się nią opiekować, całe plemię cały czas musiałoby mieć ja na oku, żeby znowu czegoś nie wymyśliła.
Ja wam mówię to by sie mogło skończyć wyrzuceniem Belli z Lasu a wtedy wróciłaby z powrotem do matki i zatruwałaby życie innym :D

Jestem po waszej stronie, też uważam , że Bella wróciłaby do matki :P Chyba, że Jacob byłby na tyle głupi żeby się z nią użerać :P Uważam, że autorka zrobiła z Belli taka ofiarę losu, która nie może przejść nawet kawałka prostej drogi żeby się nie potknąć :D
Druga opcją według mnie może też być litość Jacoba do Belli od co-biedna skrzywdzona zostaje sama, a on ją kocha bez opamiętania. Zaopiekował by się ofiarą losu (żeby nie powiedzieć lasu xD)
Nieistniejąca napisał:
Cavik napisał:
Gdyby Edward nie wrócił zdecydowanie nie przeczytałabym kolejnych części...:D
A tak poważnie to pewnie pisanie dalszych części nie miałoby sensu, bo z tego co mówiła Bella to bez Edwarda już nie była sobą, więc kolejne części by się wtedy sprowadzały do opisywania jak dziewczyna bardzo tęskni i cierpi...bez sensu!


ok, czyli przez jakieś 16 czy 17 lat Bella Swan nie była sobą. pytanie tylko - kim była wtedy? no i zgadzam się z osobą, której post wisi nad moim. prze Jacobie Bella była bardziej ludzka, wreszcie przypominała w miarę normalną (zupełnie normalna to ona chyba nigdy nie była) nastolatkę. a przy Edwardzie... brr.


Prawda jest tez taka że Edward był strasznie poważny( to przez ten wiek :P) i Bella też przy nim taka była. Przy Jacobie w sumie ją bardziej lubiłam była wtedy taka dziecinna, radosna :) Bardzo podobały mi się ich kłótnie i przekomarzania i te teksty Jacoba xD bez niego ta książka nie byłaby ta sama :)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Marzycielka dnia Czw 10:20, 06 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
SweetGirl
Nowonarodzony



Dołączył: 17 Maj 2010
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Stalowa Wola

PostWysłany: Czw 18:01, 20 Maj 2010 Powrót do góry

[quote="milila"]Oczywiście od początku było absolutnie jasne, że wróci Wink
Ale... wyobraźmy sobie sytuację, w której do Edwarda nie dzwoni Rosalie, a on mimo wszystko znajduje w sobie wystarczająco dużo siły by trzymać się z daleka od Forks. Alice wyjeżdża od Belli, pozostawiając ją z na nowo otwartą raną i powracającymi wspomnieniami.


Popieram te słówa.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
AliceOgna
Wilkołak



Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 241
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Wto 11:15, 25 Maj 2010 Powrót do góry

Z całą pewnością nie byłoby Zaćmienia i Przed Świtem :)
Dla mnie istnieje tylko jedno zakończenie. Bez Cullen'ów Zmierzch nie byłby Zmierzchem. Nie przepadam za Jacobem... Albo inaczej, toleruję go, dopóki jest Edward :D


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
edulka123
Wilkołak



Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: z daaaaleka ;D

PostWysłany: Wto 16:50, 25 Maj 2010 Powrót do góry

Ja szczerze nie lubię wilkołaków, pewnie spora część osób uważa tak jak ja, że bez wampirów ta książka nie byłaby taka fascynująca, tajemnicza. Ale myślę, że S.Mayer wymyśliła by inną książkę, która może byłaby równie ciekawa? Kto wie ! ;D. Ale jak mówiłam nie przepadam za wilkami i szczerze wątpię czy spodobałaby mi się. Na pewno Bella byłaby z Jacobem, a dalej to nie wiem. Nie umiem sobie wyobrazić życia Belli bez Edwarda, tylko z Jacobem. Nie pasuje mi to. Tak się nie da. I już. Dla mnie bez Edwarda książki by nie było.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
salinzo
Nowonarodzony



Dołączył: 19 Maj 2010
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:59, 27 Maj 2010 Powrót do góry

Na pewno Bella była by z Jacobem, na pewno nic by jej nie groziło. Ale Volturi możliwe że złożyliby jej wizytę. Ale ta książka bez Edwarda razem z Bellą nie ma sensu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Misty butterfly
Wilkołak



Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 228
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 15:18, 27 Maj 2010 Powrót do góry

salinzo napisał:
Na pewno Bella była by z Jacobem, na pewno nic by jej nie groziło. Ale Volturi możliwe że złożyliby jej wizytę. Ale ta książka bez Edwarda razem z Bellą nie ma sensu.


Nie zlozyliby jej wizyty bo nie wiedzieli nawet o jej istnieniu...po co niby mileliby sie przejmowac jakims czlowieczkiem? To wlasnie przez "och i ach nie moge zyc bez mojej milosci" Edwarda powstaly komplikacje z Volturii. Bo Aro nie chodzilo tylko o to ze zlamali prawo, dlatego wypuscili ich ale postawili ultimatum zeby zmienic ja w wampira, przeciez nasza Bella ze swoimi zdolnosciami stala sie dla nich nie lada kaskiem. A wiemy jak Volturii cenili sobie takie osobki, wiadomo bylo ze nie odpuszcza poki Bella nie bedzie wampirem. Wiec to Edward swoja bezmyslnoscia narazil ja ponownie na niebezpieczenstwo "bo nie...nie mozna bylo osobiscie sprawdzic czy to jednak prawda tylko od razu leciec do Wloch".
Z racji tego, ze to opowiesc o wiecznej milosci edward musial wrocic do Belli, ale tak naprawde lepiej by bylo dla niej gdyby zostala z Jacobem. Przy nim stawala sie cakiem inna dziewczyna byla weselsza i calkiem wyluzowana.
A co powiedzielibyscie gdyby Bella zostala z Jacobem, zyli sobie dlugo i szczesliwie a Edward powrocilby do Forks po jakichs 100 latach i zakochal sie w pra pra wnuczce Belli?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
AliceOgna
Wilkołak



Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 241
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Czw 22:31, 27 Maj 2010 Powrót do góry

Ooo... Taka opcja mi się nawet podoba. Mogłoby z tego wyniknąć wiele ciekawych rzeczy. Stephenie mogłaby zaszaleć :D Nigdy to mi nie przyszło do głowy i jak teraz się nad tym zastanawiam to mogłoby być nawet świetnie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimosa
Zły wampir



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 320
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z New Jersey, spod łóżka Gerarda dokładnie.

PostWysłany: Pią 11:55, 28 Maj 2010 Powrót do góry

A mi się ta wersja nie podoba. W końcu jest saga o miłości silniejszej niż strach i tak dalej, a miłość miałaby się skończyć w drugim tomie? Bez sensu. Ja od początku wiedziałam, znaczy domyślałam się, że on do niej wróci. I mimo, że nie było zaskoczenia, podoba mi się, że skończyło się tak, jak się skończyło. No bo jakby Edward nie wrócił, to nie byłoby Volturich, a tego bym nie zdzierżyła.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
 
Regulamin