|
Autor |
Wiadomość |
Oldź
Dobry wampir
Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 552 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Wto 21:50, 10 Lut 2009 |
|
Czytam ulubione fragmenty, oglądam fanowskie filmiki na YT, słucham muzyki ze "Zmierzchu" i inną kojarzącą się z nim, oglądam gadżety, dopowiadam sobie dalszy ciąg, wcielam się w którąś z postaci...
Nie sprawdziło się u mnie czytanie innych książek, bo wydawały mi się jakieś takie za bardzo przyziemne. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Śro 0:10, 11 Lut 2009 |
|
Jest mi ciężko. Jednak co jakiś czas wracam do tych książek. Liczę także na to że MS wyjdzie i czekam na polska premierę BD. Zobaczymy co z tego wyjdzie. |
|
|
|
|
Patrycja87
Dobry wampir
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 786 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: z Tarnowa
|
Wysłany:
Śro 10:27, 11 Lut 2009 |
|
W jaki sposób sobie radzę? Przede wszystkim często odwiedzam Twilight FF. Opowiadania użytkowników Forum bardzo pomagają przetrwać jakoś fakt, że pani Meyer skończyła pisać Sagę
Ponadto, często powracam do już przeczytanych książek. Każdy kolejny raz smakuje lepiej No i zamówiłam sobie "Intruza". Liczę na to, że znajdę nowy obiekt uwielbienia |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Patrycja87 dnia Śro 10:30, 11 Lut 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
|
|
ajaczek
Zły wampir
Dołączył: 05 Lut 2009
Posty: 477 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany:
Śro 15:07, 11 Lut 2009 |
|
Widzę że nie jestem odosbnionym przypadkiem z tym moim warjactwem na punkcie tej sagi :) Jest dla mnie jak narkotyk, więcej i więcej chcę! Czytam poraz drugi serię i cały czas towarzyszą temu ekstremalne emocje, szybsze bicie serca itp..... Codziennie zaglądam na forum i jak czytam to mam motylki w brzuszku i z olbrzymią niecierpliowością czekam na polską premierę BD bo się zawzięłam i powiedziałam sobie że nie czytam jej przed oficjalną premierą. Ale jest bardzo ciężko.... No i szukam swojego Edwarda |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Śro 17:05, 11 Lut 2009 |
|
Mi było bardzo ciężko, ale wpadłam na genialny pomysł.... Będę czytać książki cały czas od początku, aż nauczę się ich na pamięć xD....a jak już się nauczę (za duuuużo lat) to będę się uczyć scenariuszy filmów xD....jak nauczę się filmów to napewno coś zapomnę z książki więc znowu zacznę czytać....i tak w kółko....... :P
Pomysł stuknięty, ale przynosi efekty. Nie odczuwam "głodu twilightowego" :) |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Śro 17:11, 11 Lut 2009 |
|
Ja ostatnio nagrałam sobie ścieżkę dźwiękową i zwiastun na komórkę. Nie wiecie czy można już kupić `Zmierzch na płycie? No i czytam `Intruza. Kończe go znaczy, lecz nie podoba mi się tak jak `Twilight. |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Czw 23:47, 12 Lut 2009 |
|
Zupełnie zgadzam się z autorką posta!Ja czuję się jak narkoman.....ciągle mi mało;/ |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pią 3:19, 13 Lut 2009 |
|
Egkhm...niestety saga nie jest jedynym przypadkiem głodu książkowego :( cięzko mi jest rozstać się z każdą przeczytaną książką a zwłaszcza z sagą bo przywiązuję się do postaci i dobija mnie świadomość, że już nie przeczytam o nich nic nowego. To tak jakbym zaprzyjaźniła się i nagle zerwała kontakt na zawsze :(
Nie lubię tego uczucia, tęsknoty, żalu, ciekawości, sympatii do postaci...chore ale taka jestem (i chyba nie tylko ja:)
I po tej serii mam uczucie, że znów się zaprzyjaźniłam i nagle koniec...bolesny Dlatego lubię wracać do sagi tej i innych (np. HP dzięki któremu pokochałam czytanie i z tego powodu mam sentyment do tych cudownych 7 tomów)
A jak sobie radzę? Forum :p i zaczynam czytać "Zmierzch" w wersji angielskiej :)))))))) Ciężko i opornie idzie bo mój inglisz kuleje ale z czasem powinno być lepiej :) |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pią 10:14, 13 Lut 2009 |
|
kurcze ja sobie jakos wogole malo radze bo nie ma dnia,nie ma chwili abym nie myslala o ksiazkach o wydarzeniach o glownych bohaterach i ciagle mi malo |
|
|
|
|
izkaaa88
Człowiek
Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 61 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: bydgoszcz
|
Wysłany:
Pią 11:42, 13 Lut 2009 |
|
poczatki byly naprawde ciezkie, bo nie moglam zaczac czytac od nowa (zblizala sie sesja;/ ), w dodatku postanowilam ze nie bede czytac przed switem na kompie, wiec dodatkowa pokusa... ale obecnie zaczelam czytac sage od poczatku i jestem po prostu w siodmym niebie, a i do przed switem coraz blizej |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
IGnAcy89
Dobry wampir
Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 587 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 3/3
Skąd: Lublin
|
Wysłany:
Pią 13:19, 13 Lut 2009 |
|
jako sobie radzę z tym że to juz koniec? chyba w ogóle sobie nie radze, cały czas oglądam trailery, wyszukuje nowych tapet, wygaszaczy ekranu, ikon, czytam blogi jestem jak narkoman tyle że ja jestem uzależniona od sagi. Ostatnio znowu zaczęłam czytać Twilight bo juz byłam na takim zmierzcho - głodzie że nie wytrzymałam :P a tak na marginesie, cos mi się wydaje ze z tego nałogu tak łatwo i szybko nie wyjde :P |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pią 14:10, 13 Lut 2009 |
|
tez mam takie wrazenie ze latwo sie nie wyjdzie ale.....jakos mi to nie przeszkadza,oby to zauroczenie trwalo jak najdluzej |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Nie 17:51, 15 Lut 2009 |
|
jak sobie radzę? troche czuję się jak wariatka codziennie wchodzę forum, różne blogi, oglądam masę filmików.
moje koleżanki też czytały sagę ale nie sa tak kopnięte jak ja, ale na szczęście jest jedna, która zawsze mnie wysłucha.
ale nie czytałam po raz drugi bo nie lubię czytać książek 2 razy, ale często sprawdzam różne cytaty
smutno mi że nie będę mogła poczytać o Cullenach (ale zawsze trzeba mnieć nadzieję)
chciałam poczekać żeby przeczytać BD po polsku bo pewnie bym sobie nie poradziiła po angielsku, to było jak odwyk, masakra, ale z pomocą przyszło to forum |
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Nie 17:52, 15 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
_Alice_
Nowonarodzony
Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 17 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kraków
|
Wysłany:
Nie 19:32, 15 Lut 2009 |
|
...było mi strasznie ciężko funkcjonować gdy skończyłam czytać KwN nie mogłam się skupić na lekcjach ciągle przywoływałam w myślach ulubione momenty, do tej pory łapie się na tym że wszystko kojarzy mi się ze Zmierzchem, ale póżniej jak koleżanka powiedziała mi że ona nie może jeść przez tą książkę to stwierdziłam że ze mną wcale nie jest tak źle bo apetyt dopisywał mi jak nigdy :) hmmmm jak większość tu osób jestem po prostu uzależniona od tej sagi codziennie słucham piosenek i fragmentów z filmu, szukam tapet i innych gadżetów, wchodze na to forum czytam i to co tu piszecie bardzo podnosi mnie na duchu :) |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Helga
Nowonarodzony
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 21 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
|
Wysłany:
Nie 21:52, 15 Lut 2009 |
|
tak , poczucie głodu narkotycznego, uczucie somatycznego bólu i depresja. Byłam w takim stanie ze musiałam wszedzie nosic ze soba ksiązkę bo inaczej doswiadczałam poczucia paniki i totalnej pustki.
Co pomaga?
Na pewno jesli jestes w stanie lepiej nie czytac ciagle i ciagle, t tylko sprawia ze dostajesz wiekszego swira
Tak na pewno pisanie o serii i czytanie cudzych prac
Mam nadzieje ze forum -jestem tu nowa
ochrzan jaki dostałam od przyjaciela kiedy zupełnie juz dałam sobie offa z rzeczywistoscią, przestałam wychodzic wszystko zaniedbałam itd
Pomogła refleksja - to nie jest pierwsza tego typu ucieczka w fikcje w moim i pewnie w waszym/twoim zyciu. Z niektórymi postaciami "przyjaznie" sie od lat. Czego powyszcze symptomy są objawem?
Mysle ze u mnie jak u wielu innych fanek depresji, tęsknoty i samotności. Za czym? A co jest mocną stroną serri, co sprawia ze pochłania nas w takim stopni i zaspokaja ? Uczucia, realcje miedzy postaciami , ich wyjątkowe i najczesciej nierealistyczne charaktery. Marze/ marzymy zeby nas tak ktos kochał, lubił, traktował serdecznie ze o tesknocie o wiecznej urodzie, zyciu i zdrowiu nie wspomnę. Tak sobie pomyslałam ze lekarstwem na ta samotnosc i tesknotę mogłyby byc intensywne i ciepłe kontakty z innymi. Moze nawet z innymi fanami. Co myslicie mozna stworzyc takie relacje jakie sa np miedzy cullenami w rzeczywistosci czy nie? w koncu oni sa rodzina poniewz sie nia stali z wspólnych checi i pracy. Moze zamiast wzdychac zeby mnie tak ktos pokochał jak edward na zabój i za nic, popracowac nad soba, moze samemu kochac tak mocno, generowac z siebie ciepło, akceptacje i empatie jak esme?
Co myslicie?
Tylko pamietac ze jestem nowa i nie gryzc od razu |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pon 15:09, 16 Lut 2009 |
|
Ja póki co sobie radzę (o tym już pisałam, ale nie mogę znaleźć posta żeby go zedytować) , bo czuję, że przede mną BD i MS . :)
Ale pamiętam, że jak czytałam w Zmierzchu dialogi Edwarda i Belli, to przy Jego wypowiedziach miałam takie... śruby w brzuchu xD nie, nie motyle, tylko śruby. Jak dziecko na kolejce górskiej, zaciska zęby żeby się tego pozbyć, bo to poniekąd nieprzyjemne uczucie, wzdraga Cię gdzieś w okolicach podbrzusza i musisz wstać (a przy czytaniu książki podrzucić się w górę na zdrętwiałych kończynach to już masakra), żeby się tego pozbyć. Jednak jakby się nad tym zastanowić, to kiedy uczucie znika, zaczynamy za nim tęsknić. Nie wiem jak to określić, miałam po prostu zaciesz niesamowity, dobry humor i w ogóle. (ee oO)
Przy innych częściach tego nie odczuwałam (w ogóle przy czytaniu jakiejkolwiek książki po raz pierwszy, drugi setny i tysięczny to odczucie nie było tak silne), emocjonowałam się, oczywiście, ale jedynie przy pierwszym czytaniu Zmierzchu, doświadczyłam czegoś takiego. Zwykle (ba, NIGDY) tak mi się nie dzieje, kiedy siedzę na czterech literach i nie mam w sobie ani grama adrenaliny.
Od tego poznaję, choć nie do końca rozumiem, dlaczego Zmierzch jest dla mnie tak Wyjątkową Książką.
ps.
Wiecie coś może na temat Twilight na DVD? Ale nie w Ameryce, tylko tu, w Polsce ? |
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pon 15:12, 16 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pon 15:19, 16 Lut 2009 |
|
Ehhh...po przeczytaniu sagi po polsku kupilem "Twilight" i "New Moon" w ladnej twardej oprawie, ale po angielsku. Teraz prawie kończę "New Moon" i chciałbym sobe zamówić kolejne dwie części, a to na empik.com wstawili czas oczekiwania na "Eclipse" 30 dni :O :-( No to powiedzcie jak sobie teraz poradzić z miesięcznym oczekiwaniem? Esz... |
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pon 15:34, 16 Lut 2009 |
|
Helga - nie wszyscy mają po temu warunki, nie wszyscy też tego oczekują. Ja też zamknęłam się w domu, ale to po części też dlatego, że po prostu straciłam ochotę do zadawania się z moimi 'jakże to dorosłymi' znajomymi. Wkurzają mnie, ale chcąc się oduzależnić od Zmierzchu nie potrafię zmusić się do wychodzenia z nimi na dwór po raz n-ty i patrzeć jak udają wielkich dojrzałych.
:P :)
zewis napisał: |
Ehhh...po przeczytaniu sagi po polsku kupilem "Twilight" i "New Moon" w ladnej twardej oprawie, ale po angielsku. Teraz prawie kończę "New Moon" i chciałbym sobe zamówić kolejne dwie części, a to na empik.com wstawili czas oczekiwania na "Eclipse" 30 dni :O :-( No to powiedzcie jak sobie teraz poradzić z miesięcznym oczekiwaniem? Esz... |
Rysuj pionowe kreski na ścianie, odliczając dni Heheheh to oczywiście żart, ale wiem co czujesz, kiedy musisz czekać na nadejście książki Masakra .. |
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pon 15:37, 16 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
Helga
Nowonarodzony
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 21 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
|
Wysłany:
Pon 20:30, 16 Lut 2009 |
|
Zewis - nie wiem czy wolno mi tu taką uwage uczynic tu przeprosiny do adminek w razie czego ale sciagnij z 4shared com sa i w wersi ebooka i audio. A kupowanie czegos w polsce brr empik ma dłuzsze terminy niz samodzielne sciaganie z amazon czy ebaya. Zeby zabezpieczyc przed spamem reszte adresu mi wycieto.
Ladyoftherings - wiem, a myslisz dlaczego lista moich znajomych/przyjaciół zaczyna i konczy sie na jednej osobie, ale za to takiej która stanełaby ze mną ramie w ramie walczyc z Volturi i vice wersa. Wole czytac ,pisac ,tworzyc, wyrzywac sie artystycznie niz przebywac z takimi sobie znajomymi. Dlatego rozumiem. A ze samotnosc zostaje to nie ustaje w szukaniu. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Wto 19:04, 17 Lut 2009 |
|
Helga - w sumie ja samotna nie jestem, bo oni tak latwo o sobie zapomnac nie dadza, w koncu to znajomi z calego zycia. Wiem, ze jeszcze do nich pewnie wroce, bo w moim miasteczku to jedyni 'bliscy' znajomi, ale... ehh. Nawet szkoda gadac czasem ..
A to tak, cobym znowu w offtop nie wdepnela - od radzenia sobie ze smutkiem jest nasze forum! :) |
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 19:06, 17 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
|
|