|
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany:
Sob 9:12, 28 Mar 2009 |
 |
ej no weźcie dajcie spokój ;p
chcecie dowód na to, że Edward bardziej kocha Bellę niż Jacob
proszę bardzo :
str.: 426 i 427
"-Edward nie bierze udziału w bitwie- wyszeptałam.
-Zmusiłam go, żeby ze mną został. Taki ze mnie potworny tchórz.
Zmarszczył czoło.
-Boisz się, że plan nie zda egzaminu? Że cię tu znajdą? Wiesz o czymś, o czym ja nie wiem?
-Nie, to nie to. Po prostu... nie chcę, żęby tam był. Gdyby nie wrócił...
Wzdrygnęłam się i przymknęłam powieki, żey uciec przed tą myślą.
Jacob milaczał.
Nie otwierając oczu, szeptałam dalej:
-Jeśli komukolwiek coś się stanie, to zawsze będzie moja wina. Nawet jeśli ikomu włos z głowy nie spadnie, to i tak... Zachowałam się podle. Musiałam sięgnąć dna, żeby go przekonać, żeby ze mną został. Nigdy mi tego nie wypomni, ale ja sama nie zapomnę, do czego jestem zdolna.
Wyrzuciwszy to z siebie, poczułam się odrobinkę lepiej, nawet mimo tego, że moją widownią był tylko Jacob.
Prychną. Powoli otworzyłam oczy i widząc, żę maska wróciła, posmutniałam.
-Nie mogę uwierzyć, że dał ci się przekonać. Ja tam bym w życiu czegoś takiego nie przegapił.
Westchnęłam.
-Wiem."
No i co
Edward był gotowy opuścić pole bitwy (chociaż tak jak Jacob chciał wziąść w niej udział) po to, aby Bella nie musiała czuć się samotna i nie załamała się bez niego.
A Jacob
On wolał iść na bitwę niż zostać z Bellą
A to oznacza, że Edward kocha Bellę bardziej niż Jacob ;P |
|
|
|
 |
|
 |
mermon
Wampir weteran
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 3653 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 177 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
|
Wysłany:
Sob 9:28, 28 Mar 2009 |
 |
Przypominam, że Bella zagrała trochę nie fair, poprosiła Edzia , by został, by nie cierpiała tak jak wtedy gdy odszedł. Zagrała na jego poczuciu winy i wygrała. Z Jacobem by się jej nie udało, bo on nie miał sobie nic do zarzucenia. Całe szczęście , że tak się stało, bo kto wtedy uratowałby Belle przed Victorią. Miała chyba instynktowne przeczucie.
Dla mnie to nie jest dowód, że E. kochał ją bardziej. Obaj kochali ją bardzo! |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mermon dnia Sob 9:29, 28 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
morango
Zły wampir
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 321 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany:
Sob 10:05, 28 Mar 2009 |
 |
Moim zdaniem to nie do końca było tak. Przecież Victoria doszła do Belli właśnie po zapachu Edwarda. Gdyby Jacob ją tam zaniósł a Ed by się nie pokazał wszystko byłoby cacy :D |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez morango dnia Sob 10:05, 28 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
aleksandra006
Nowonarodzony
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 32 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany:
Sob 10:40, 28 Mar 2009 |
 |
tak jak większość użytkowników twierdzę że trudno stwierdzić kto kocha Belle bardziej, ale tylko z tego powodu że zarówno miłość Edwarda jak i Jacoba jest zupełnie inna. Edward kocha Belle ( oczywiście moim zdaniem ) miłością tak bezgraniczną i czysta że jest w stanie poświecić wszystko nawet swoje szczęście aby tylko (oczywiście w jego przeświadczeniu) jego ukochana był bezpieczna. Moim zdaniem Jacob nie byłby w stanie na takie poświęcenie bo jego miłość jest bardziej egoistyczna i bardziej skierowana na jego potrzeby, choć nie twierdze że nie jest ona szczera |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
ukos
Zły wampir
Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 487 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Sob 12:49, 28 Mar 2009 |
 |
Cytat: |
No i co Question
Edward był gotowy opuścić pole bitwy (chociaż tak jak Jacob chciał wziąść w niej udział) po to, aby Bella nie musiała czuć się samotna i nie załamała się bez niego.
A Jacob Question
On wolał iść na bitwę niż zostać z Bellą Exclamation
A to oznacza, że Edward kocha Bellę bardziej niż Jacob ;P |
ni ma to jak wybiorcze cytowanie - jakos dziwnym trafem "zapomnialas" o fragmencie, gdzie Jacob tlumaczy ze nie dalby sie nabrac na taki szantaz emocjonalny "bo ja zwariuje ze strachu bez ciebie" bo w przeciwienstwie do Edwarda on wierzy w Belle - traktuje ja jak czlowieka zdolnego do normalnego zycia a nie niedorozwoja ktory nie da sobie sam rady |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Egzo
Zły wampir
Dołączył: 05 Gru 2008
Posty: 293 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Sob 14:37, 28 Mar 2009 |
 |
No to nieodpowiednio ją traktuje, bo Bella jako człowiek jest niedorozwojem, który nie potrafi sam sobie poradzić. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
morango
Zły wampir
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 321 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany:
Sob 14:48, 28 Mar 2009 |
 |
Jakoś przy Jake'u nie była taki niedorozwojem. Jeździła na motorach, skakała z klifu. Śmiem twierdzić, że była zupełnie inną osobą |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
mermon
Wampir weteran
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 3653 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 177 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
|
Wysłany:
Sob 15:12, 28 Mar 2009 |
 |
Ona jest taka "dwoista", Z jednej strony fajtłapa, potykająca się o własne nogi, a z drugiej, ponieważ jest silna psychicznie - jest odważna, tak jak ją postrzega Jacob, skłonna do ryzyka. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Bella. <33
Człowiek
Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 61 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Forks
|
Wysłany:
Sob 15:32, 28 Mar 2009 |
 |
to że skoczyla z klifu nie jest dowodem tego że wcale nie była taką niezdarą, tylko otym że jest odważna. skoczyć z klifu to samo w sobie żadna sztuka. tylko trzeba sie na to odwazyc.
a jeżdzenie na motorach? praktycznie za każdym razem miala jaiś wypadek . ona sie nie nadaje do takich rzeczy ;P |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
morango
Zły wampir
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 321 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany:
Sob 15:48, 28 Mar 2009 |
 |
Edward nigdy nie pozwoliłby jej na takie wysoki z motorami czy z klifem. Przy Jacobie mogła być wolna i nie skrępowana, co z tego że potłukła sobie kolanka Bella była dorosłym człowiekiem i nie powinna być ograniczana, każdy musi przeżyć swoje i tyle. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
fuerciak
Wilkołak
Dołączył: 31 Gru 2008
Posty: 173 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kamienna Góra
|
Wysłany:
Sob 16:08, 28 Mar 2009 |
 |
Bella dostosowywała się do Jacoba i do Edwarda. Wiedziała, że Jake pozwoli jej na dużo więcej i czuła się przy nim bezpiecznie. Mogła jeździć na motorach i robić inne rzeczy, bo miała pewność, że Jacob zawsze jej pomoże i się nią zaopiekuje. Przy Edwardzie też czuła się bezpieczna, ale tak bardzo starała się dopasować ruchy do niego, być bardziej dostojna, że uzyskiwała odwrotny efekt. Ed pozwalał jej na mało i z jednej strony nie dziwie się mu, bo z Belli była jednak sierota obrzygana. Aczkolwiek pewne rzeczy powinna przeżyć, a upadki przeżywa każdy, więc nie rozumiem czemu ona miałaby być przed nimi chroniona. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
mermon
Wampir weteran
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 3653 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 177 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
|
Wysłany:
Sob 18:41, 28 Mar 2009 |
 |
Edward jak tatuś nie pozwoliłby jej na niebezpieczne zabawy. A Jacob jako rówieśnik i przyjaciel bawił się razem z nią. Oboje byli trochę beztroscy, to przywilej ich wieku. Wg mnie Edward traktował ją trochę po ojcowsku, z racji lat przeżytych i swojego charakteru. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
angela089
Wilkołak
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 241 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wrocław
|
Wysłany:
Sob 18:46, 28 Mar 2009 |
 |
Kto ją kocha bardziej?
Edward.
Tak strasznie ją kocha, że choć męczy go pragnienie krwi Belli, nie może jej zabić. Właśnie dzięki temu, że darzy ją tak wielką miłością. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
mermon
Wampir weteran
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 3653 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 177 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
|
Wysłany:
Sob 18:54, 28 Mar 2009 |
 |
Ale to , że się powstrzymuje, nie świadczy o tym, że bardziej ją kocha. Może tez świadczyć o tym , że myśli o sobie. Jeśli by ją zabił, to by jej nie miał - a przecież ją kochał, czekał na nią wiek! Głupota by było gdyby ją ukąsił. Czyli - powstrzymywał się nie tylko dla niej ale i dla siebie.
Kochali ją mocno obaj, każdy po swojemu. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Jula_1501
Nowonarodzony
Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 17 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek
|
Wysłany:
Sob 23:00, 28 Mar 2009 |
 |
Edward bo pragnął przede wszystkim jej szczęścia..
jak sam mówił kochałby ją nawet starą
i nawet gdyby zdecydowałaby się związać z kimś innym.. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
fuerciak
Wilkołak
Dołączył: 31 Gru 2008
Posty: 173 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kamienna Góra
|
Wysłany:
Nie 13:05, 29 Mar 2009 |
 |
Jula_1501 napisał: |
Edward bo pragnął przede wszystkim jej szczęścia..
jak sam mówił kochałby ją nawet starą |
Owszem, pragnął jej szczęścia, może nawet bardziej niż ktokolwiek inny. Ale nie zapominajmy, że Jacob też chciał dla niej jak najlepiej. Może i był nastolatkiem, bo większość właśnie dlatego uważa, że kochał Bellę mniej, ale nie raz pokazał, że jego miłość jest dojrzała.
Zresztą wg mnie nie można porównać ich miłości do Belli. Każdy z nich miał jej co innego do zaoferowania, każdy inaczej się zachowywał i z nią obchodził. Ona i tak wybrała, więc jeżeli chodzi o akcję w sadze, to jej uczucia liczyły się najbardziej.
Chociaż my, czytelnicy, bardziej skupiamy się na uczuciach Jacoba, Edwarda, czy reszty, bo są dla nas trochę mniej oczywiste. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez fuerciak dnia Nie 13:06, 29 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
Soleil
Nowonarodzony
Dołączył: 22 Mar 2009
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Nie 14:50, 29 Mar 2009 |
 |
Mnie się wydaje że kochali ją tak samo. Oboje inaczej, ale równie mocno.
Zastanawiam się tylko co by było jakby Jacob był w nią wpojony... czy wtedy pozwalałby jej na takie szaleństwa jak skoki z klifu czy jazda na motorach, czy może zachowywałby się jak Edward i chroniłby ją nawet mimo jej woli... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gość
|
Wysłany:
Nie 17:09, 29 Mar 2009 |
 |
Ja uwazam, ze oboje ja bardzo kochali, ale nie da sie tego porownac. Kazdy chcial jej szczescia i przy kazdym mogla czuc sie bezpieczna. Ich milosc do niej od jednego, jak i od drugiego wymagala duzego poswiecenia : Jacob musial sie kontrolowac, zeby w przypylywie emocji nie zamienic sie w wilka, no i cierpliwie aczkolwiek z bolem patrzyl na sytuacje Belli z Edwardem-mimo ze nie mial szans, to nie zaprzestawal walczyc. Edward natomiast musial duzo pracowac na kontrolowaniu swojego pragnienia, co z pewnoscia bylo trudne. |
|
|
|
 |
Garrett
Wilkołak
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 103 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Nie 17:47, 29 Mar 2009 |
 |
Soleil napisał: |
Mnie się wydaje że kochali ją tak samo. Oboje inaczej, ale równie mocno.
Zastanawiam się tylko co by było jakby Jacob był w nią wpojony... czy wtedy pozwalałby jej na takie szaleństwa jak skoki z klifu czy jazda na motorach, czy może zachowywałby się jak Edward i chroniłby ją nawet mimo jej woli... |
O i to jest ciekawe..jakby się wtedy zachował Jacob. Może wtedy zobaczyłby, że przez te wszystkie wygłupy może ją straci na zawsze i także nie pozwalałby na to. Według mnie pewnym sensie Edward i Bella są w siebie wpojeni..z ich miłością było podobnie jak z wpojeniami wilkołaków. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
vickyliv
Dobry wampir
Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 2192 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 90 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rob`s guitar case
|
Wysłany:
Nie 18:22, 29 Mar 2009 |
 |
Czytelnicy, których faworytem jest Jacob powiedzą, że on, a ci z Team Edward, że wampir. Ja należę do tej drugiej grupy. Cullen potrafił się poświęcić w imię miłości i jego uczucia bardziej mnie przekonały niż wilkołaka. Dawał Belli możliwość wyboru, pozwalał mieć dziecko z innym, tylko po to, by uczynić ją szczęśliwą. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
|
|